Witamy


Drodzy Goście,

Stronę tę założyłem dla upamiętnienia życia i twórczości Ojca mojego - Leonarda Turkowskiego. Czy był człowiekiem wielkim? Nie mnie to oceniać, ale bez wątpienia - więcej niż przeciętnym. Potwierdzają to pozytywnie Go wspominający uczniowie szkół podstawowych i liceów pedagogicznych, w których uczył, potwierdzają wspomnienia osób ze środowisk, w których przebywał i pracował, osób, które miały sposobność Go poznać. Świadczy o tym dwadzieścia książek, dwa i pół tysiąca artykułów, felietonów, opowiadań, wierszy, radiowych audycji, dziennikarskich notatek w prasie.

Nie postawię Mu pomnika. Nie tylko z braku funduszy. Dziś więcej od granitu czy marmuru znaczy obecność w internecie. Życzę Wam, Drodzy Goście, znalezienia tu czegoś dla siebie.

                                                                                                                               Marek Turkowski

                                                 Nowe! Konkurs poetycki im. Turkowskiego - zobacz!

Wiersz na dzisiaj                                                                                                

                                                                                                                                   

Wilson

 

Rażą nas twoje brzydkie

nieprasowane spodnie,

Podnosi nas za to oblicze

poważne a pogodne.

 

Lecz cóż brzydota spodni?

cóż, że twa twarz nas bierze?

Chwała ci za tę Polskę,

która pod tobą leży!

 

Poznań, 1933

 

Co z tymi spodniami Wilsona? Leonard Turkowskiurodził się i mieszkał z rodzicami kilkaset metrów od parku, który od 1926 roku nosił imię Woodrowa Wilsona, prezydenta USA. Na skraju parku stał ofiarowany przez Paderewskiego w 1931 roku pomnik Wilsona autorstwa amerykańskiego rzeźbiarza, który chyba wiedział, jakie spodnie nosił Wilson. Pomnik zniszczyli Niemcy, po wojnie park otrzymał imię Marcina Kasprzaka i adekwatny monument. W 1990 roku przywrócono park Wilsonowi, ale postawiono tylko popiersie i problem spodni przestał istnieć...