Drodzy Goście,

Stronę tę założyłem dla upamiętnienia życia i twórczości Ojca mojego - Leonarda Turkowskiego. Był człowiekiem więcej niż przeciętnym. Potwierdzają to pozytywnie Go wspominający uczniowie szkół podstawowych i liceów pedagogicznych, w których uczył, potwierdzają wspomnienia osób ze środowisk, w których przebywał i pracował, osób, które miały sposobność Go poznać. Świadczy o tym dwadzieścia książek, dwa i pół tysiąca artykułów, felietonów, opowiadań, wierszy, radiowych audycji, dziennikarskich notatek.

Nie postawię Mu pomnika. Nie tylko z braku funduszy. Dziś więcej od granitu czy marmuru znaczy obecność w internecie. Życzę Wam, Drodzy Goście, znalezienia tu czegoś dla siebie.

                                                                                                                               Marek Turkowski

                                                Z ostatniej chwili  Literaci, czy pisarze?

      

Wiersz na październik                 

 

 

Jesień moja

 

Przychodzi zawsze – co roku ta sama –
złota – kochana – dobra – słoneczna –
przychodzi zawsze – zawsze – do mnie –
kocham ją – kocham – tak ogromnie –
moja na zawsze – moja odwieczna –
księżniczka z bajki – serca mego dama.

 

Przychodzi zawsze – co roku ta sama –
siada w ogrodzie – tuż przed altaną –
to znów po kwiatach płynie – płynie –
krwawi swą pierś w astrów rubinie –
trąca mimozę wśród nich rozsianą –
sama tęczowa – barw kwiecistych gama.

 

Włóczy się za mną – krok w krok za mną sunie –
tęskni – ja również – tęsknimy razem –
włóczy się – sunie – wtrąca liście –
śmieje się – rosi łzy rzęsiście –
grzeje swym tchnieniem – cieszy obrazem –
i za mną idzie – za mną – sunie – frunie.

 

Przychodzi zawsze – co roku ta sama –
piękna – kochana – moja – wyśniona –
kocham – dziczeję – chucią wionę –
kocham – szaleję – tęsknię – płonę –
moja – kochana – dzika – szalona –
przychodzi zawsze – ta sama – ta sama – –

 

Wiersz z 1933 roku opublikowany w tomiku "Krzyż na rozdrożu" (1935)