Drodzy Goście,
Stronę tę założyłem dla upamiętnienia życia i twórczości Ojca mojego - Leonarda Turkowskiego. Był człowiekiem więcej niż przeciętnym. Potwierdzają to pozytywnie Go wspominający uczniowie szkół podstawowych i liceów pedagogicznych, w których uczył, potwierdzają wspomnienia osób ze środowisk, w których przebywał i pracował, osób, które miały sposobność Go poznać. Świadczy o tym dwadzieścia książek, dwa i pół tysiąca artykułów, felietonów, opowiadań, wierszy, radiowych audycji, dziennikarskich notatek.
Nie postawię Mu pomnika. Nie tylko z braku funduszy. Dziś więcej od granitu czy marmuru znaczy obecność w internecie. Życzę Wam, Drodzy Goście, znalezienia tu czegoś dla siebie.
Z ostatniej chwili Wiersz na blogu
Wiersz na dzisiaj
Złoty Pan Jezus
Czy to w czas mrozu, czy słoty,
czy w blaskach słonecznej spiekoty,
wisi na krzyża żelaznym drzewie -
ze zwykłej blachy, ale zawsze złoty
Pan Jezus z Chwaliszewa
Pan Jezus jest taki dobry...
Tylko półbrzękiem zrzędzi,
kiedy na Chwaliszewskim moście
tramwaj zbyt szybko pędzi.
Pan Jezus jest taki dobry...
Spogląda z wyżyn mostu
I chroni od utonięcia
kąpiących się w Warcie chłopców
Pan Jezus jest tak dobry,
i taki złoty po prostu:
ochrania łodzie rybackie
stojące pod mostem.
Wśród bzów kwitnących, czy nagich,
wśród tłumów, łaknących chleba -
odgania wszelkie plagi
złoty i zawsze nagi
Pan Jezus z Chwaliszewa.
Wiersz z tomiku Krzyż na rozdrożu wydanego przez Bibliotekę Wici Wielkopolskich w 1935 roku. Dziesięć lat później, 23 lutego 1945 poddali się Niemcy w poznańskiej Cytadeli. Autor wiersza udał się niezwłocznie do Poznania, gdzie Most Chwaliszewski, stojący tam krzyż i w ogóle Poznań zastał w stanie jak na pocztówce poniżej. Nie było szans, by do rodzinnego miasta sprowadzić czteroosobową już rodzinę…
.