Drodzy Goście,

Stronę tę założyłem dla upamiętnienia życia i twórczości Ojca mojego - Leonarda Turkowskiego. Czy był człowiekiem wielkim? Nie mnie to oceniać, ale bez wątpienia - więcej niż przeciętnym. Potwierdzają to pozytywnie Go wspominający uczniowie szkół podstawowych i liceów pedagogicznych, w których uczył, potwierdzają wspomnienia osób ze środowisk, w których przebywał i pracował, osób, które miały sposobność Go poznać. Świadczy o tym dwadzieścia książek, dwa i pół tysiąca artykułów, felietonów, opowiadań, wierszy, radiowych audycji, dziennikarskich notatek.

Nie postawię Mu pomnika. Nie tylko z braku funduszy. Dziś więcej od granitu czy marmuru znaczy obecność w internecie. Życzę Wam, Drodzy Goście, znalezienia tu czegoś dla siebie.

                                                                                                                               Marek Turkowski

 Wiersz na dzisiaj      Nowy konkurs poetycki  zobacz       Nowe zdjęcia zobacz                                                                   

 

 

Księżyc pokonany

 

Dla ciebie w nocach życia się rozpłynę --
w bezksiężycowych, najczarniejszych nocach;
stanę się samą treścią, samym czynem,
samą miłością o gwieździstych oczach.

 

Opadną ze mnie grzechy jak powoje --

i będę tylko wiatrem, tylko tchnieniem.
Wykwitnę jasnym śpiewem i spokojem,
rozśpiewam się potęgą i milczeniem.

 

I gdy już będę czysty jako dzieci --

spłynę z przestrzeni łzą jak ametystem
i wtedy nocą blask mój się rozświeci
i promieniami tryśnie moja czystość.

 

I jeśli wyjdziesz w te noc rozjaśnioną

by tęsknotami ku niebu się prężyć --
zobaczysz moją światłość roziskrzoną
i w mej poświacie pławiący się księżyc.

 

Wiersz z tomiku "Na progu doby".opublikowany gdzie indziej opatrzony jest liczbą 1941. Na początku czerwca tegoż roku Leonard Turkowski zawarł związek małżeński - według aktu ślubu w Białej Podlaskiej, ceremonia odbyła się w Dęblinie - miejscu zamieszkania rodziców panny młodej.