Drodzy Goście,

Stronę tę założyłem dla upamiętnienia życia i twórczości Ojca mojego - Leonarda Turkowskiego. Czy był człowiekiem wielkim? Nie mnie to oceniać, ale bez wątpienia - więcej niż przeciętnym. Potwierdzają to pozytywnie Go wspominający uczniowie szkół podstawowych i liceów pedagogicznych, w których uczył, potwierdzają wspomnienia osób ze środowisk, w których przebywał i pracował, osób, które miały sposobność Go poznać. Świadczy o tym dwadzieścia książek, dwa i pół tysiąca artykułów, felietonów, opowiadań, wierszy, radiowych audycji, dziennikarskich notatek.

Nie postawię Mu pomnika. Nie tylko z braku funduszy. Dziś więcej od granitu czy marmuru znaczy obecność w internecie. Życzę Wam, Drodzy Goście, znalezienia tu czegoś dla siebie.

                                                                                                                               Marek Turkowski

 Wiersz na dzisiaj                         Nowy konkurs poetycki  zobacz                                                                          

 

 

  

Srebrną nocą

 

Wtulimy się w nieba wnękę,
ot tam -- nad gwiezdny blask.
Rycerską sięgnę ręką
po księżyc -- srebrny kask.

 

Cichnie już gwiezdny kiermasz,
nadjeżdża Wielki Wóz,
a na nim ciemność -- nasz giermek --
posłaniec moich ust.

 

Z warg twych scałuję szept kwiatów
-- żeby się krzewy bzów
nie odurzyły szkarłatnym
zapachem twoich słów.

 

Spojrzenia owoc dojrzały
wargą jak rzęsą otoczę
by noc się nie przelała
głębią twych oczu.

 

A potem gwiezdną ulicą
w najdalsze zajdziemy niebo.
A ty szczęściem jak świtem
omuskasz nocy heban.

 

Wiersz z tomiku "Na progu doby".